DIAKON KRZYSZTOF BORYS

Image

HISTORYCZNY KAPŁAN JEZUSA CHRYSTUSA – KS. KRZYSZTOF BORYS

Być pierwszym w historii księdzem z danej parafii, w tym z terenu jakiejś ziemi (w tym wypadku z Pychowic, Kostrza i Bodzowa), jest wydarzeniem wyjątkowej wagi. W historii parafii był już wyświęcony diakon (kolega kursowy z roku obecnego proboszcza, ks. Roberta), ale zrezygnował niedługo po święceniach. W perspektywie duchowej wydarzenie to ma jeszcze większe wymiary ze względu na wagę wyświęcenia każdego księdza dla dzieła Bożego, które on będzie dokonywał mocą Bożą sprawując święte sakramenty. Dodatkowo święcenia miały miejsce w dzień odpustu salezjanów pychowickich, we wspomnienie bł. Józefa Kowalskiego sdb, patrona tutejszej wspólnoty salezjańskiej. Był to zatem wspaniały „prezent” z nieba dla miejscowych księży, którzy tu pracują i kiedyś pracowali. Należy przy tym pamiętać, że droga powołania kapłańskiego w Kościele katolickim nigdy nie była prosta, a współcześnie stała się jeszcze bardziej wymagająca. Poprzeczka dla kandydatów do kapłaństwa nieustannie się podnosi. Pięknie to ujęła mama ks. Krzysztofa, Danuta, w swoim przesłaniu, które było opublikowane w „Wiadomościach oratoryjnych” w dniu prymicji.
Krzysztof przed wstąpieniem do Wyższego Seminarium Duchownego był parafianinem mieszkającym kilka kroków od kościoła, na tej samej ulicy. W młodości pełnił funkcję ministranta i lektora, a potem od 16 roku życia organisty. Pierwszą część studiów kleryckich skończył w seminarium sandomierskim, drugą – w seminarium krakowskim. Uwieńczenie formacji kapłańskiej czyli święcenia prezbiteratu miały miejsce w sobotę, 29 maja br. W ten deszczowy i wietrzny dzień w katedrze wawelskiej abp M. Jędraszewski w asyście bpa D. Muskusa i bpa J. Mastalskiego udzielił święceń prezbiteratu ośmiu diakonom. Msza św. rozpoczęła się o 9.00 i trwała lekko ponad dwie godziny. Po niej było jeszcze oczekiwanie na wyświęconych księży, gratulacje i przejazd do domów. Obecni byli rodzice, brat i babcia neoprezbitera oraz dalsza rodzina, przyjaciele i znajomi. Parafię reprezentował ks. Robert.
Następnego dnia (30 maja), w Uroczystość Trójcy Świętej, odbyły się parafialne prymicje pychowickiego neoprezbitera. Dzień zaczął się pochmurnie i chłodno, tak że zgodnie z zapowiedziami pogodynek większość bała się deszczu. Msze św. były wewnątrz kościoła ze względu na tę pogodę, ale jeszcze bardziej ze względu na polową Mszę św. prymicyjną. Przygotowania liturgii, ołtarza polowego i jego otoczenia trwały już od dłuższego czasu, a te bezpośrednie, którymi dyrygował ks. Kazimierz odpowiedzialny za prymicje z grona salezjańskiego, rozpoczęły się po 8.00. Dyrektor „TV Od Serca” Jacek Kuk z synem Mikołajem rozkładali sprzęt telewizyjny, Mariusz Kapuśniak z Bodzowa montował dodatkowe nagłośnienie dla zespołów. Niedługo potem nadjechał autokar z Krzczonowa, czyli z parafii praktyki diakońskiej neoprezbitera, z chórem oraz scholą parafialną – razem ok. 50 osób. Oba zespoły rozłożyły się w przygotowanych dla nich specjalnie namiotach po obu stronach ołtarza polowego. Przed 11.00 zjawili się także klerycy - koledzy neoprezbitera, którzy wręczyli mu na pamiątkę kielich mszalny i omówili liturgię. Dojechali też cystersi z Wąchocka i Mogiły, którzy przywieźli na ołtarz prymicyjny wypożyczone na tę okazję ozdobny krzyż i sześć świec lichtarzowych. Był proboszcz Tyniecki o. Andrzej Hasse oraz ks. Jacek Ryłko.
O 11.30 ks. Robert z dziećmi 1-komunijnymi trzymającymi wieniec i z LSO udali się do domu prymicjanta, przed którym czekał już on, jego najbliżsi i sąsiedzi. Po chwili procesja wyruszyła do kościoła ulicą ozdobioną przez sąsiadki białymi kokardami. Neoprezbitera przed ołtarzem polowym powitał ks. Robert, a następnie LSO, młodzież oraz dorośli, wręczając mu przy tym okolicznościowe prezenty. Następnie neoprezbiter z asystą przeszedł do zakrystii celem przebrania się. On oraz asysta, diakon i akolita, mieli seminaryjne stroje typu gotyckiego. Procesja mszalna wyszła długą drogą przez kościół. Ks. Krzysztofowi towarzyszył ks. Robert w kapie jako manduktor. Księża, klerycy oraz rodzina siedzieli w ławkach kościelnych pod namiotem. Homilię wygłosił promotor magisterki neoprezbietra, ks. prof. Tadeusz Borutka. Komunię św. rozdzielało czterech duchownych. Na koniec ks. Krzysztof rozpoczął szczegółowe podziękowania. Po nich nastąpiło równie uroczyste błogosławieństwo prymicyjne. Całość uroczystości trwała ok. 3,5 godziny. Pogoda dzięki Bogu dopisała, bo do wieczora nie padało, a momentami pokazywało się słońce. Momentami jedynie wiał mocniejszy wiatr targając namiotami. Pozwoliło to spokojnie przeprowadzić ceremonie, choć nikt do końca nie był pewien, czy nie lunie. Całość transmitowała w sposób dynamiczny „TV Od Serca”, aczkolwiek ze względu na drugi system nagłośnieniowy głos momentami nie był najlepszej jakości. Było spore zainteresowanie tą transmisją – całość oglądało na bieżąco pod 100 osób, a fragmentami w czasie transmisji lub nieco później było już ok. 700 odtworzeń.
Uroczystości zakończył obiad. Chór i schola z Krzczonowa zjedli posiłek przygotowany pod namiotami przez gospodynie naszej parafii, natomiast rodzina prymicjanta i zaproszeni goście pojechali do Tyńca, do restauracji „Tarasy tynieckie”, będącej własnością wujka neoprezbitera.

Ks. Robert Bieleń


Święcenia diakońskie Krzysztofa i jego posługa diakońska

W piątek, 8 maja, w uroczystość św. Stanisława biskupa i męczennika, głównego patrona Polski i Archidiecezji Krakowskiej, w katedrze wawelskiej Metropolita krakowski abp Marek Jędraszewski o godz. 9.00 udzielił mu święceń diakonatu. Krzysztof został diakonem razem ze swymi sześcioma kolegami kursowymi.
Jego rocznik kursowy miał za patrona św. Józefa.
Po Mszy św., w zakrystii katedry, metropolita krakowski wręczył nowym diakonom skierowania na praktyki diakońskie - dk Krzysztof został skierowany do Krzczonowa za Myślenicami, gdzie pracował duszpastersko od sierpnia 2020 r. do maja 2021 r.
Jest on drugim, a zarazem pierwszym, diakonem z urodzenia pochodzącym z naszej parafii. Albowiem śp. ks. Michał Szafarski przybył jako chłopiec do parafii przeprowadzając się do Pychowic ze swoimi rodzicami i mieszkał tu krótko. Z roku ks. Roberta jeden z kolegów pochodzący z Kostrza co prawda przyjął święcenia diakonatu, ale szybko zrezygnował i dostał dyspensę od tych święceń.
W niedzielę, 10 maja 2020 r., na Mszy św. o godz. 12. wspólnota parafialna podziękowała  Bogu za nowego diakona modląc się w jego intencji (on w tym czasie miał dyżur w katedrze wawelskiej). Po raz pierwszy nowy diakon służył uroczyście w naszej parafii na Mszy św. o godz. 18.00 dnia 12 maja 2020 r. w otoczeniu salezjanów z Pychowic (w tym diakona Patryka Chmielewski, ówcześnie należący do wspólnoty salezjańskiej w Pychowicach) i swojej najbliższej rodziny. Natomiast "prymicje diakońskie" w kaplicy w Kostrzu, gdzie grał jako młody organista w latach szkoły średniej, odprawił w ramach srebrnego jubileuszu kaplicy, 14 maja 2020 r.

Ks. Robert Bieleń